sudo – here and there

Kath – ocalenie

Posted in opowiadania by Łukasz Dziądziak on Październik 30, 2009

Atak
Kath z trudem otworzyła oczy, kręciło się jej w głowie i było jej niedobrze. Ktoś stał nad nią i wykonywał jakieś czynności. Złapała sylwetkę za rękę i próbowała odepchnąć, nie udało się. Postać trzymając ją jedna ręka za rękę przyłożyła coś zimnego do niej. To był zastrzyk. Po chwili zdała sobie sprawę z tego gdzie jest i co się dzieje. Była na statku kolonizacyjnym SC10, i właśnie ktoś jej pomagał dojść do siebie po hibernacji. Serum działało szybko i z każdą minutą poprawiało jej stan. Wnętrze statku widziała jak przez mgłę, szum w jej głowie zagłuszał wszystko. Widziała szybko przemieszczające się kształty. Jeszcze nie wiedziała co się dokładnie dzieje. Powoli dochodziła do siebie. Była jednym z pilotów, drobno zbudowaną brunetką z ogonem.

Po dojściu do siebie, ubrała się w obcisły mundur i skierowała na mostek.
-Pilot K. Webb melduję się na służbie – szybko i wyraźnie wypowiedziała te słowa, wypowiadała je nie pierwszy raz.
-Zajmij stanowisko pierwszego pilota – odpowiedział spokojnie kapitan.

Statek zadrżał. Panele informacyjne rozjarzyły się czerwienią.
-Gdzie jest pierwszy pilot ?
-Nie żyje.

Z trudem, w czasie wstrząsów doszła do fotela. Nie żyje? Jak to, przecież nikt nie umarł jeszcze podczas hibernacji. Po spojrzeniu na konsolę zdała sobie sprawę, że są daleko od celu. W kolejnej nanosekundzie oceniła sytuacje jako fatalną. Znajdowali się w deszczu meteorytów. Pewnie awaria czujników spowodowała brak reakcji komputera na zagrożenie i nie ominięcie go. Po dekompresji na zniszczonych pokładach komputer wybudził załogę aby byli w stanie się uratować oraz statek, lub to co z niego zostanie. Spora część pokładów została już zniszczona skoro pilot nie żył.

Znaleźli się w wyjątkowo niekorzystnym położeniu. Znajdowali się między rozpędzonym gruzem kosmicznym a gwiazdą. Gruz stopniowo przyśpieszał zbliżając się do gwiazdy.
-pilocie jesteś w stanie nas wyciągnąć ?
-postaram się, takich szkoleń nie odbywałam w symulatorze

Zwiększyła ciąg, był odczuwalny mimo sztucznej grawitacji. Komputer izolował grodziami uszkodzone sekcje aby nie tracić zapasów powietrza. Duże działa plazmowe, jak na statek kolonizacyjny, unieszkodliwiały większe odłamki skalne. Po kilku godzinach i straceniu 2 kolejnych sekcji udało się im wydostać z zagrożenia. Armia robotów naprawczych rozpoczęły naprawę poszycia. Były to pająkokszatałtne maszyny, przystosowane do napraw dużych uszkodzeń. Duża liczba odnóży pozwlała im na pewne trzymanie się powierzchni i stosowanie kilku narzędzi na raz.

-Czekam na raport o stanie uszkodzeń i osobach które zginęły.- Kapitan po tych słowach udał się do swojej kajuty.

Decyzja
Max był kapitanem, po wejściu do kajuty skierował się w stronę obrazu zawieszonego na ścianie. Obraz przedstawiał czterech jeźdźców apokalipsy. Pomyślał, że wystarczy tylko jeden by osiągnąć cel i dokonać aktu zniszczenia. Zdjął obraz, pod spodem znajdował się sejf z sekwencjami rozkazów które były podejmowane bardzo rzadko. Wprowadził odpowiednie kody, potwierdził dodatkowo tożsamość skanowaniem siatkówki oka. Wyjął rozkazy postępowania w nietypowych sytuacjach z napisem esperer, był to czerwony nośnik z danymi. Wsunął nośnik do swojego komputera i po chwili zastanowienia zatwierdził rozkazy dla głównego komputera.

Przebudzenie
Kath obudziła się. Rozejrzała się, była w kapsule ratunkowej. Znajdowały się w niej jeszcze 3 osoby. Rozpoznała twarze, byli z jej oddziału. Na środku kapsuły znajdowały się 4 banki pamięci SC10. Reszta jeszcze nie odzyskała przytomności, bolała ją noga. Wyglądała na złamana, jakiś pręt wystawał z łydki. Krew powoli sączyła się na podłogę. Z trudem włączyła pierwszą pomoc. Robot medyczny wraz z nanobotami zbliżyli się do niej. Medyk prześwietlił nogę, po chwili obliczeń wydał polecenia nanobotom. Szary pył przemiszczał się szybko i wnikał w okolicach rany. Roboty po wniknięciu między komórki żywej tkanki, szybko odłączyły nerwy nogi. Noga przestała boleć. Zajęły się zasklepianiem rany i prętem.

Godzinę wcześniej
Zamyślony kapitan, udał się na mostek w pośpiechu. Czerwień wciąż jarzyła się na konsolach, nie wyglądałona to by jej ubyło. Otrzymał raport, coś się dzieje z robotami reperującymi poszycie statku. Uszkodzeń nie ubywało, one się rozrastały.
-pokażcie na ekranie co tam się dzieje

Odłamki skalne walczyły z robotami łatającymi poszycie. Okazały się być wrogimi jednostkami. Ich wygląd miał na celu zmylić przeciwnika, wszyscy na mostku wpatrywali się w ekran nie dowierzając. Kierowały się ku głównym napędom by unieruchomić statek i umożliwić abordaż. Tylko czyj? zastanowił się Max. Po chwili na radarze zarysował się olbrzymi obiekt.

-kapitanie jakie rozkazy ?
-proszę zastąpić Kath, oficerze i skierować nas na kurs kolizyjny z wrogą jednostką
-jest pan pewien?
-tak – Wiedział, że nie uciekną daleko i napęd za chwile zawiedzie.

Max prowadząc rozmowę, skierował rękę ku konsoli i zatwierdził ciąg rozkazów. Rozległ się alarm ewakuacyjny.

Kapsuła
Dziewczyna powoli odzyskiwała pamięć z tego co się działo, było to dziwne. Gdy tylko rozpoczął się alarm wybiegła z mostku i udała się w głąb statku do głównego komputera. Jest pewna, że biegła szybciej niż to jest możliwe dla normalnego człowieka. Jeszcze dziwniejsze jest to że po odłączeniu 40 kilogramowego banku pamięci, pobiegła z nim do kapsuły. Po drodze jeden z meteorytów-robotów złapał ją za nogę i próbował zatrzymać. Pewnie to on, coś jej wbił w nogę. Uznała, że jest w szoku.

Spojrzała na nogę, nanoboty robiły swoje. Pręt zniknął. Kształt nogi wracał do normalności.
-medyku, mogę obejrzeć ten pręt ? Jestem ciekawa co to było
-niestety nie, jest już zaszyty

Ostatnie tchnienie
Statek kolonizacyjny w kształcie ogromnego cygara skierował się ku wrogo nastawionej jednostce. Z końca statku odpadł mały fragment. Kapitan przekazał załodze, że to ich jedyna szansa. Tuż przed kolizją MAx aktywował impuls elektromagnetyczny. Na obu statkach zrobiło się ciemno, jednostki nie dawały znaku życia, oprócz nieustannego zbliżania się ku sobie. Cygaro wbiło się w okolicach napędu wrogiego statku. W przestrzeń zostały wyrzucone fragmenty porwane wraz z uciekającym gazem. Złączone statki pozbawione napędu, uległy przyciąganiu gwiazdy.

Ostatni rozkaz
Reszta załogi kapsuły odzyskała świadomość. Komputer pokładowy odezwał się z komunikatem, na ekranie pokazało się nagranie kapitana. -Mam dla was rozkazy, mam nadzieje że je wykonacie bardzo pilnie, są ważne. Prawdopodobnie gdy wy słuchacie tego komunikatu, cała załoga SC10 już nie żyje. Najpierw wyjaśnię kilka spraw. Jesteście androidami stworzonymi na potrzeby wojska, pomimo zakazu produkcji sztucznej inteligencji. Została wam wgrana ludzka świadomość i wspomnienia, aby łatwiej było was zatrzymać w tajemnicy. Alarm który włączyłem był słyszalny tylko dla was, aktywował pierwotnie zaprogramowane rozkazy. Cieszę się, że udało się wam tu dotrzeć. Przed rozpoczęciem misji, świadomości całej załogi jak i budowa ciał, zostały zapisane w bankach pamięci. Do ziemi II dolecicie w ciągu 30 lat. Waszym zadaniem będzie wspieranie nanobotów przy budowie infrastruktury potrzebnej do odtworzenia załogi. Ludzie stworzyli was, teraz Wy stworzycie ludzi.
– Tak jest!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: