Kath – ocalenie
Atak
Kath z trudem otworzyła oczy, kręciło się jej w głowie i było jej niedobrze. Ktoś stał nad nią i wykonywał jakieś czynności. Złapała sylwetkę za rękę i próbowała odepchnąć, nie udało się. Postać trzymając ją jedna ręka za rękę przyłożyła coś zimnego do niej. To był zastrzyk. Po chwili zdała sobie sprawę z tego gdzie jest i co się dzieje. Była na statku kolonizacyjnym SC10, i właśnie ktoś jej pomagał dojść do siebie po hibernacji. Serum działało szybko i z każdą minutą poprawiało jej stan. Wnętrze statku widziała jak przez mgłę, szum w jej głowie zagłuszał wszystko. Widziała szybko przemieszczające się kształty. Jeszcze nie wiedziała co się dokładnie dzieje. Powoli dochodziła do siebie. Była jednym z pilotów, drobno zbudowaną brunetką z ogonem.
Podróż smokiem
Ziąb niesłychany, czas udać się na nauczanie technik czarnoksiężniczych do miasta odległego, zwanego Breslau. Miasto oddalone o 5 klepsydr marszu szybkiego. Pora ciemna i zimna. Moja istota wojownicza, podobno bardzo pradawna ze względu na kolor łuski lub od przebywania na słońcu, co jest mało prawdopodobne śpi przed warownią snem głebokim w stan letargu wprowadzony, oszczędza zapasy sadła. (więcej…)
zostaw komentarz